Wszyscy mają wystawiać faktury od 2014? Nie daj się naciągnąć!

To było w biuletynie VATu z Infora i w kilku miejscach, ale nie mogę uwierzyć, jak ta plotka się rozpleniła. Ale cóż, ludzie produkują prawdziwe bzdury przy każdej zmianie przepisów, więc potulnie uwierzę z n-te pytanie od klientów i zdementuję plotki: NIEVATOWCY NADAL WYSTAWIAJĄ RACHUNKI.

Albo faktury, jak chcą. Ich WYBÓR.

Opublikowałam post z omówieniem dokładnie podstaw prawnych dot. faktur i rachunków na 2014r. Zgodnie z aktualnymi przepisami rachunki wystawiane przez nievatowców i tak są uznawane za faktury. Szczegóły znajdziecie w poście z 3 stycznia 2014 o wystawianiu rachunków od 2014.

Tak. Nowe przepisy niewiele w tej kwestii zmieniły. Wprawdzie przeredagowano większość przepisów odnoszących się do zasad wystawiania faktur, jak również wreszcie po X latach uregulowano zasadę wystawiania obowiązkowo faktur na życzenie nabywcy, inaczej słownie ujęto większość tych samych rzeczy które obowiązywały w 2013…

Art. 106 b. 2. Podatnik nie jest obowiązany do wystawienia faktury w odniesieniu do sprzedaży zwolnionej od podatku na podstawie art. 43 ust. 1, art. 113 ust. 1 i 9 lub przepisów wydanych na podstawie art. 82 ust. 3.

Powyższy przepis ustawy o VAT stanowi tyle, że nievatowcy sprzedając coś dla innego podatnika (firmy/instytucji, etc) i będąc zmuszonym do wystawienia dokumentu, nadal mają identyczny wybór jaki mieli w 2013:

  • wystawić rachunek
  • wystawić fakturę ze stawką zw


Osobną kwestią jest oczywiście sytuacja, gdy nievatowiec sprzedaje na rzecz osoby fizycznej i nie był w ogóle zobligowany do wystawienia faktury albo rachunku (co najwyżej do wystawienia paragonu z kasy fiskalnej ;) ). Tu mamy dublujące się i nieco sprzeczne przepisy dwóch równorzędnych ustaw: Ordynacji podatkowej i ustawy i podatku od towarów i usług. Praktyka pokaże, co się stanie, bo mimo wszystko pod pewnymi względami przepisy Ordynacji podatkowej w większości stoją nad przepisami podatkowymi zapisanymi w innych ustawach. Mamy oczywiście jeszcze art. 106b ust 3 określający obowiązek wystawienia faktury również przez nievatowca z powodu żądania nabywcy, ale wciąż można wystawić dokument nazwany rachunek a nie faktura i będzie to zgodne z przepisami (ponieważ rachunek jest fakturą – brzmi jak masło maślane ;)). Dlaczego opiszę kiedy indziej [dop. artykuł już jest – znajdziesz go w lewym menu jako  kolejny].

Ale na pewno na zamieszaniu ze zmianą przepisów wielu skorzysta np. wciskając bajeczkę o konieczności wystawienia faktury czy zakupu programu do fakturowania. Zwłaszcza na nieznajomości przepisów. Wczoraj dostałam fakturę z Tesco na której usłużna Pani ją wystawiająca przekreśliła na jednym egzemplarzu kopię, na drugim oryginał. Dwa lata po wprowadzeniu przepisu to znoszącego osoba zajmująca się na co dzień wystawianiem faktur robi „wielkie oczy” gdy mówię jej, by nie przekreślała żadnego z tych słów gdyż „moja księgowa” dostanie apopleksji :D

Incoming search terms:

  • paragon fiskalny u nievatowca
  • rachunki w 2014
  • rachunki 2014
  • wystawianie rachunków w 2014
  • rachunek 2014
  • rachunek w 2014
  • rachunek 2014 wzor
  • czy można wystawiać rachunki w 2014
  • czy w 2014 można wystawiać rachunki
  • wzór rachunku 2014

You may also like...

15 Responses

  1. Tomasz pisze:

    Witam, oj słabo czytało się nową ustawę, proponuję też zadzwonić do Krajowej Izby Skarbowej i zapytać czy może Pan nadal wystawiać rachunki.. Usłyszy Pan odpowiedź że NIE!!!

    • Joanna pisze:

      Chyba Pan nie doczytał tego artykułu, a zwłaszcza sensu wstawki w 3 akapicie ;) >> „Zgodnie z aktualnymi przepisami rachunki wystawiane przez nievatowców i tak są uznawane za faktury. Szczegóły znajdziecie w poście z 3 stycznia 2014 o wystawianiu rachunków od 2014.”

      Napisałam, że faktury wystawić obowiązek jest wtedy gdy żąda nabywca, nie ma obowiązku gdy nie żąda (106b ust 2 i 3). Jest to zgodne z nową ustawą ptu i rozporządzeniem wykonawczym, rachunek do sprzedaży zwolnionej stanowi fakturę bo zawiera wszystkie potrzebne dane.
      Wystarczy zajrzeć na główną stronę – poświęciłam niedowiarkom osobny post z kompletną podstawą prawną dlaczego można nadal wystawiać dokumenty zwane rachunkami wtedy gdy musimy wystawić dokument na podstawie art. 106b ust 3 czyli na żądanie nabywcy. Temat obowiązuje już rok, faktura to dokument zawierający określone dane, nie ma znaczenia jak się nazywa – chyba że chodzi o korektę do faktury…

      Zresztą, KIP bardzo dobrze informuje w tym samym tonie: obowiązek wystawienia dokumentu zawierającego potrzebne dane do uznania go za fakturę, do sprzedaży zwolnionej na podstawie art. 113 ust 1 i 9, co do zasady istnieje tylko wtedy, gdy żąda nabywca. Jeszcze w 2013 sami bez najmniejszego wahania podawali 106b ust 2 i 3 gdy pytano o przypadki gdy nie ma wyjścia i trzeba wystawić po nowym roku, a kiedy to jest dobra wola ;)

      Wystarczy przeczytać w komplecie przepisy regulujące temat – art 106 b ust 2 i 3 ptu, ordynację podatkową, rozporządzenie z grudnia w sprawie wystawiania faktur (reguluje zakres danych faktur dla nievatowców) i rozporządzenie regulujące minimum obowiązkowych danych na rachunkach – wniosek jest oczywisty.
      Zresztą, nie tylko ja tak twierdzę, czy KIP, chociażby tutaj jest identyczne stanowisko – http://fakturownia.pl/najwazniejsze-zmiany-w-wystawianiu-faktur-w-2014-roku – w 2 drugim podpunkcie, od 4 akapitu, piszą to samo, nadal nievatowiec może wystawić rachunek, także gdy żąda tego nabywca, bo wystawiając rachunek wystawiamy fakturę w świetle przepisów vatowskich. Minimum dla rachunku to więcej danych niż na fakturze, kuriozalne trochę ;)

  2. Tomasz pisze:

    No widzi Pan a ja dzwoniąc do KIP kilkakrotnie (około 5 razy) uzyskuję odpowiedź, że nie ma Rachunków w 2014roku. Tłumaczą to, że jak klient zażąda faktury to ma Pan obowiązek ją wystawić, a nie Rachunek… Pewnie po jakimś czasie się uklepie i wyjdzie, kto ma rację, lub napiszą interpretację.

    Pozdrawiam

    • Joanna pisze:

      Równie dobrze możnaby nazwać dokument „XYL” w nagłówku, jeśli zawiera dane jest fakturą. Tak jak jest rachunkiem, jeśli zawiera dane. Wiec nieistnienie rachunków jest wątpliwe ;) Historia z wyjaśnieniami KIP nie jest pierwszą, tak się zdarza całkiem często – chociaż w teorii powinni tam pracować wysokiej klasy specjaliści, a przynajmniej osoby bardzo biegłe w temacie który mają obsłużyć.

      Trzeba zawsze wziąć poprawkę na to iż nasze przepisy tworzono z myślą by na ich nadinterpretacji lub niewiedzy złapać jak najwięcej podatników. Spór o nazwę dokumentu będącego fakturą wg nowej definicji z art. 2 ust 31 – to jest drobnostka. Ja na razie czekam na definicję daty zakończenia dostawy towarów, której zabrakło w nowej ustawie a która ma decydować o obowiązku podatkowym. To będzie niekwestionowana gwiazda kontroli podatkowych i przyczyna wielu wpływów do budżetu ;)

  3. Tomasz pisze:

    Joanna, no chyba nie chcesz mi powiedzieć że jak ci wystawię dokument spełniające normy faktury a w nagłówku nie będzie pisało Faktura a XYL to zaliczysz taki dokument do kosztów.. Jak tylko pojawiła by się kontrola od razu by ci taki dokument kazali wyksięgować. Po drugie jak dostaniesz od klienta ofertę gdzie będą wszystkie dane jak na fakturze, to co możesz sobie dać ją w koszty i potraktować jak fakturę?
    ehh..

  4. Joanna pisze:

    XYL – czemu nie? ;) już teraz zagraniczne faktury mają miliard różnych nazw, czasem są bez nazwy, przecież ich nie wyksięgowujesz bo nie mają nazwy rachunek/faktura? I niby co z potwierdzeniami wpłat, kp i innymi dokumentami kosztowymi funkcjonującymi w obrocie – też wystarczyło, że spełniały wymogi i nikt się nie czepiał, jak je nazwano. Teraz, ot, praktyka przeniesie się też na uznanie dokumentów za faktury, skoro tak bezpośrednio napisali.

    Co do oferty, to problem jest ten sam co z pro formą w 2013 – czyli uznaniem dokumentu za pustą fakturę. Tym razem wyjaśnienia mf nikogo nie uratują, bo przepis jest w ustawie i minister nie jest władny go tłumaczyć. Problem jest po stronie sprzedawcy, nie nabywcy. Ale niech dalej zmieniają przepisy uniezależniając vat od wystawienia dokumentu, a bardziej od dokonania samej transakcji, kto wie, może doczekamy się kiedyś momentu gdy uznanie dokumentu za fakturę nikogo nie będzie przejmowało.

  5. Magda pisze:

    Nikt nie zwraca uwagi na przepisy Ordynacji Podatkowej – gdyby rachunki miały zostać zlikwidowane, ustawodawca uchyliłby te przepisy, a nie je nowelizował. Dalej przepisy dot. wystawiania rachunków, w tym rachunków na żądanie, istnieją. Dodatkowo, w przypadku, gdyby na żądanie możliwe byłoby tylko wystawianie faktury, nie byłoby przepisów o rachunku na żądanie, a są…
    Myślę, że jeden niezbyt precyzyjny artykuł pociągnął za sobą lawinę.

    • Joanna pisze:

      Oczywiście. Wg nowych przepisów fakturę trzeba wystawić w konkretnych przypadkach na żądanie nabywcy, gdy przepis nam nakazuje ją wystawiać. A ordynacja mówi o ile inne szczególne przepisy nie stanowią czego innego, wystawia się rachunki – dając pierszeństwo innym szczególny przepisom, jak chociażby ustawie ptu.
      Generalnie jednak uważam, że wiele nowych przepisów napisano na kolanie, nie zastanawiając się nad praktyką ani nad tym, jak się one kłócą z innymi ustawami. A nam pozostaje sobie z tym poradzić.

  6. arco pisze:

    Pani Joanno! Przeczy Pani sama sobie… Twierdząc, słusznie zresztą, że wystawiony rachunek i tak jest fakturą potwierdza. Pani ze wszyscy wystawiają faktury! Prawdą jest ze nazwa dokumentu nie jest obecnie obligatoryjna i można dokument nazwać xyz, jednak zawsze będzie on fakturą o której mowa w ustawie o VAT a nie rachunkiem z ordynacji. Wystarczy jednak aby niewatowiec wykonujący działalność zwolnioną z Art. 43 wystawił dokument (niezależnie od jego nazwy) w którym nie wskaże podstawy prawnej zwolnienia, to taki dokument nie będzie już fakturą, a sprzedaż będzie nieprawidłowo udokumentowana. Nie ma zatem wyboru pomiędzy tym co musi zawierać dokument sprzedaży wystawiany przez podatnika VAT (także tego zwolnionego, nie zarejestrowanego). Zawsze musi wypełniać wymogi stawiane fakturok przez ustawę ptu. Rachunki o których mowa w ordynacji podatkowej pozostały jedynie dla sprzedaży która wogole VAT nie podlega (np. opłaty administracyjne wynikające z ustawy).

    • Joanna pisze:

      Zatrzymał się Pan tylko na tym poście w czytaniu strony, bo temat który Pan porusza jest omówiony gdzie indziej. Jest jak najbardziej wybór konkretny dla nievatowców korzystających ze starego tzw. podmiotowego zwolnienia (teraz już przedmiotowego) – a nie sprzedaży zwolnionej na podstawie art 43.

      Są to inne warunki nierozliczania VATu i mają różne wymogi – na fakturach rzeczywiście zwolnienia z art. 43 muszą być podane – jednakże art. 43 nie oznacza starego zwolnienia podmiotowego. Nie stawiajmy znaku równości, wręcz przeciwnie.

      O tym, jak dokładnie ma wyglądać rachunek / faktura u osób sprzedających usługi i towary zwolnione z VAT napisałam w osobnym poście z uwzględnieniem właśnie tego podziału:

      http://czybycvatowcem.pl/rachunek-czy-faktura-jaki-dokument-wystawiaja-nievatowcy-od-2014-roku/

  7. arco pisze:

    Nie, nie zgodzę się z Panią że podatnicy zwolnieni z art. 113 mają wybór czy wystawiać rachunki czy faktury. Jak już ustaliliśmy nie chodzi tutaj o tytuł dokumentu tylko o to czym tem dokument faktycznie jest. Uporczywe twierdzenie, wbrew przepisom, że cześć podatników VAT ma prawo do wystawiania rachunków tylko miesza im w głowie. Dlatego dla jasności sytuacji my, jako fachowcy, którzy rozumiemy czym jest faktura, powinniśmy informować jednoznacznie ze każdy kto podlega ustawie o VAT (takze zwolnieniom w niej określonym) ma obowiązek wystawienia faktury (obowiązek oczywiście samoistny lub „na żadanie”, zależnie od rodzaju sprzedaży i statusu kontrahenta). Oczywiście możemy się umówić że stół będziemy nazywać krzesłem i tak ten stół nazywać, jednak nie zmieni to faktu że pozostanie on stołem. A faktura – fakturą. I nie ma znaczenia czy czytam wszystkie posty, czy tylko ten jeden -liczę że na swoim portalu nie zamieszcza Pani sprzecznych informacji w różnych postach. Podkreślę jeszcze raz – rachunek, o którym mowa w ordynacji podatkowej jest zastrzeżony dla przychodów wyłączonych spod działania ustawy o VAT. Jest jeszcze jeden argument na jednoznaczne nazewnictwo dokumentów wystawianych przez podatników – ktoś kto będzie uparcie wystawiał faktury nazywane rachunkami, w przypadku korekty takiego dokumentu, może nazwać tą korektę „rachunek korygujący”, a to już będzie ewidentnie wbrew przepisom. Daltego apeluję – nie mieszajmy ludziom w głowach – niech wszyscy przyjmą że wystawiają faktury – tak będzie i łatwiej i bezpieczniej.

    • Joanna pisze:

      Gdzie w OP znalazł Pan określenie iż rachunek dotyczy wyłącznie przychodów wyłączonych spod ustawy o VAT? Nic takiego nie ma w art. 87.
      Wszakże ustawa vatowska reguluje sporo przypadków, gdzie nie narzuca wspomnianego obowiązku wystawienia faktury w OP – a jednocześnie te przychody nie są wyłączone spod tej ustawy. Mamy prawo zatem wystawić dobrowolnie dokument wg wymogów albo dla rachunków, albo faktur, co przecież teraz oznacza prawie to samo – z jedną więcej pozycją na rachunkach niż fakturach. Te same dane są zaś na obowiązkowo wystawianych dokumentach, zatem po co komplikować i zmieniać coś, co ludzie znają?

      Ludzie są do rachunków przyzwyczajeni, tak jak do biletów, wyciągów bankowych, paragonów z autostrad – czyli dokumentów które w świetle przepisów przez lata uznawano za faktury. Znają wymogi jakie mają być na rachunkach – i stosując się do nich spełniają wymogi jakie mamy od 2014 dla faktur. Moje podejście jest wg zasady – „niech zostaną przy czymś, co znają i jednocześnie wiadomo że będzie spełniać nowe wymogi”. Dla mnie takie rozwiązanie jest prostsze i bezpieczniejsze.
      Dzisiaj spora liczba dokumentów, z dokumentami finansowymi włącznie, może być fakturą. Wszystkim im zmieniać nazwę na faktury, byłoby wcale nie prostą operacją.
      Myślę że Pańskie doświadczenia z osobami wystawiającymi dokumenty sprzedaży są zupełnie różne od moich i dlatego widzi Pan inne rozwiązania jako łatwiejsze.

      Korekty rachunków – tu jak najbardziej się z Panem zgodzę w 100%, wypuszczenie „rachunku korygującego” to błąd – napisałam o tym w linkowanym poście na koniec:
      „Korekta rachunku będzie jednocześnie korektą faktury i należy w tym względzie zacząć stosować przepisy odnoszące się do faktur korygujących – …”

  8. arco pisze:

    Pani Magdo! Przepis jest precyzyjny. Podam przykład z mojego poletka. Kupując u lekarza weterynarii paszpotr dla zwierzaka płaci Pani opłatę administracyjną za ten paszport, której część jest dochodem tegoż lekarza. Jednak, z uwagi na fakt, ze opłata ta ma charakter adminstracyjno prawny, a nie cywilnoprawny (jest opłatą określoną ściśle w odpowiednich przepisach) lekarz ją pobierający, pomimo że prowadzi działalność gospodarczą w rozumieniu ordynacji podatkowej, nie jest uzanawany za podatnika VAT w zakresie pobrania opłaty za paszport na podstawie art. 15 ust 6 ustawy PTU. W takiej sytuacji, na żądanie klienta, jest obowiazany wystawić właśnie rachunek. W łaśnie dla podobnych sytuacji został pozostawiony w ordynacji przepis o rachunku.
    pozostali wystawiają wyłącznie faktury.

  9. arco pisze:

    Pani Joanno! Przecież sama Pani napisała że ordynacja przedkłada inne przepisy ponad swoje regulacje dotyczące rachunków. Podatnik zwolniony dopóki nie otrzyma żądania nie musi wystawiać żadnego dokumentu potwierdzającego sprzedaż (rachunki z op także wystawiane są na żądanie). Ale każde żądanie zgłoszone przez kontrahenta powoduje obowiązek wystawienia faktury i nie ma tu żadnej dowolności. Jedyny przypadek zwalniających podatnika z wystawienia faktury dotyczy samofakturowania. Nie bardzo rozumiem gdzie jest wygoda i bezpieczeństwo w uporczywym wystawianiu faktur nazywanych rachunkami. Sama Pani widzi że musiała Pani specjalnie opisać sprawę korekt. W przypadku nazywania dokumentów fakturami problem by nie istniał. A ile razy się zdarzy, że kontrahent będzie się upierał że chce fakturę zamiast rachunku (proszę mi wierzyć, już spotkałem się z kwestionowaniem dokumentów wystawianych na starych drukach rachunków, pomimo że formalnie są fakturami). Nie każdemu musi podobać się nazywanie stołu krzeslem, a chyba prościej jest zmienić słowo „rachunek” na „faktura” niż przekonywać klienta że wystawiony dokument jest zgodny z przepisami, choć myląco nazwany. W ogóle nie rozumiem po co robić z tego problem. Przepisy się zmieniają i każdy przrdsiębiorca powinien się z tym liczyć. Tym razem zmiana dotyczy rodzaju wystawianych dokumentów, i już, trzeba się z tym pogodzić. Im szybciej firmy przyzwyczają się do powszechnego wystawiania faktur, tym łatwiej będzie poruszać się w obrocie gospodarczym. Uporczywe trzymanie się rachunków będzie powodowało konieczność ciaglego udowadniania że wystawiony dokument jest prawidłowy formalnie.

  10. arco pisze:

    Proszę jeszcze zwrócić uwanę na pewien szczegół – ordynacja mówi o obowiązku wystawienia rachunku na żądanie, nie ma tam zapisu że podatnik dobrowolnie, bez żądania może wystawić rachunek. Natomiast ustawa o VAT reguluje to tak:
    art. 106b ust. 1 – zasada ogólna – podatnik ma obowiązek wystawienia faktury
    art. 106b ust. 2 – odstępstwo od zasady zdejmujące obowiązek (ale nie bezwzględnie, nie wprowadza zakazu) w określonych sytuacjach
    W przypadku rezygnacji przez podatnika z uprawnienia określonego w ust. 2 zaczyna obowiązywać ust. 1.
    Sprawdziłem – koszt bloczka z fakturami przystosowanymi dla podatników zwolnionych to ok. 5 zł… W przypadku osób korzystających z programów fakturujących dodatkowych kosztów brak (po prostu zmieniają kotegorię wystawianego dokumentu).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


dziewięć − 8 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>